nad pogryzionym starym miastem
w przesmykach ulic
pijana noc do szyb się tuli
otulona jak szalem latarnianym blaskiem
a brudne koty gdzieś w podwórkach
uciekają w zaświaty
tam gdzie nie ma ludzi z kamieniami
i deszcz pada tylko czasem
nad rozpostartą starą rzeką
szarą jak myśli moje i zmęczoną
dłoń w dłoni ściska beznamiętnie
ból bezpamiętnie bije w skroni
pod malowanych starym niebem
nad rozpostartą starą rzeką
nad pogryzionym starym miastem
na ciebie czekam
1 lipca 1998
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz