odpycham się zapałką
od ognia, co błyska
jak do skarpety starej
dym się w płuca wciska
ziemia pcha się w stopy
nogami porusza
zaciska się w dłoni
szklanka prawie pusta
zbiegają ze mnie schody
otwierają mnie drzwi
jadą mną pociągi
przeżywają mnie dni
pieniądze mnie wydają
marnotrawi mnie czas
książki mnie czytają
kobiety pożądają
niesie mnie ubranie
łzy mnie ronią słone
a na strunach gardła
ciche grają słowa
patrzy na mnie świat
i myją mnie zęby
i zrywa mnie kwiat
i śni sen przyjemny.
10.11.2011
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz