13 lutego 2014

To nie jest tak

To nie jest tak, że wygram dla nas wszystkie bitwy, to nie tak, to mit
Ani że się poddaję i z twarzy ocieram łzy bezsilną ręką
Musimy mieć siebie jak pies miskę pełną a melodia swój rytm
Na przekór włosom siwym wierzyć w te chwile, które kiedyś będą

Zostaną po nas zapalniczki schowane po kieszeniach płaszcza jak tani łup
podeszwy schodzone i parasol rozdarty rzucony w kąt od niechcenia
plany co spłyną po dachach czasu rynny wyrzucą na codzienny bruk
i rozbiją o bruk, lecz przecież nawet boso po czymś stąpać trzeba

Gdyby prawda była prosta jak suita Griega opus czterdzieste, część dwa
A nie jak zawsze za krótka pierzyna lub dziurawe rajstopy istnienia
I choć butelki Bordeaux czerwoność krwi opróżnimy szukając dna
Nie znajdziemy dna bo spełnienie nie zna końca i ukojenia

Łatwiej tęsknotą słów zaklinać szarże nadchodzących mar
Niż zardzewiałe szyldy niewinności wieszać na ganku  swych przemian
Lecz nawet gdy nas pochłonie piekielny wieczności żar
Wiem, że serc naszych bicie przepali go w siódme nieba


4 marca 2013

2 komentarze: